Follow Us

Skadarlija w Belgradzie. Najlepsze dni wciąż przeżywamy nocą

Kafany pękają w szwach, spiętrzona rzeka ludzi szuka ujścia i co chwilę wylewa na brzegi, wprost do kawiarnianych ogródków. Dziewczyny w najpiękniejszych sukienkach i na najwyższych obcasach co kilka metrów tamują nurt: stają i – opierając się na ramionach swoich widowiskowo męskich mężczyzn – kolejną warstwą szminki poprawiają i makijaż, i samoocenę. Jednorazowi turyści pokornie […]

czytaj dalej

Taksówki w Belgradzie. Jak odróżnić prawdziwego taksiarza od oszusta sałaciarza?

Pseudotaksówkarze w Belgradzie to zmora nie tylko turystów, ale i mieszkańców miasta. Podróż „podrabianą” taryfą może wydrenować portfel i mocno zestresować, a w konsekwencji – zniechęcić do zwiedzania miasta. Ubera nie ma i raczej długo nie będzie, więc jak znaleźć legitne i tanie taxi w Belgradzie? W sumie to... prosto! ;)

czytaj dalej

Bombondžija w Belgradzie. Cukierkolandia jak z (retro) bajki!

Tutaj miał być wstęp o tym, że Bombondžija to najstarszy w Belgradzie sklep z rzemieślniczymi landrynkami, lizakami i ratlukiem. Że miejsce jest urocze, obsługa serdeczna, łakocie pyszne, ceny przystępne itd. Zamiast tego – będzie cytat z właściciela, a jednocześnie - najlepsza rekomendacja: „Naszym najstarszym klientem był niejaki pan Plamenac, który miał na ponad 100 lat i raz w miesiącu przyjeżdżał z Bulwaru Rewolucji (dzisiaj Bulwar króla Aleksandra – dop. aut.) i kupował ratluk”.

czytaj dalej